Półkrzyżykowe misie, ledwo ściągnięte z tamborka, jeszcze nie wyprane. Nie mam pojęcia w co je oprawię Ba! Nie wiem nawet, gdzie je postawić, albo zawiesić. Przez pół ciąży pracowicie wyszywałam krateczka po krateczce, myśląc o tym, jak obrazek pięknie ozdobi Skrzatowy pokój,. A kiedy już doszło co do czego i Skrzat jest na świecie, a jego pokój wyłonił się z remontowego pyłu niczym Afrodyta z piany, okazało się, że nie ma miejsca na obrazki. Na ścianach już i tak za dużo się dzieje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Moja pierwsza wyszywanka
Haft krzyżykowy po raz pierwszy. Gdzieś w połowie robótki zorientowałam się, że nie bez znaczenia jest kolejność robienia ramion krzyżyka, więc moje X idą raz w prawo a raz w lewo. Mimo wszystko bardzo lubię ten obrazek. Wisi sobie teraz oprawiony w antyramkę przy wejściu do kuchni. Oczywiście nie chciało mi się ściągać go do zdjęcia, stąd odbicia w szybie widoczne na zdjęciu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


